Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Prawdziwe historie...
PRAWDZIWE HISTORIE.... warto czytać, warto mówić...
Nie pytam Cię, jak zacząć dzień, schowana w ciszy modle się. Mówiłeś mi żyj, mówiłeś mi walcz, co powiesz, kiedy sił mi brak?". Ona i on- dwoje kochających się ludzi, tak bardzo sobie wierzących, ufających i gotowych do poświęcenia... A potem? Jedna prawda- fałszywe zagranie. Na bok odchodzi uczucie- podniesiona dłoń traci swoją równowagę i znajduje miejsce na twarzy bliskiej osoby. Nie potrzebny przedmiot w dłoni rozbija się o ścianę, tworząc na ziemi mapę nieposkładanych tysięcy szkiełek. Głuche słowa: "nienawidzę Cię" i łzy- dalej tylko trzask drzwi i szybki niekontrolowany bieg. Ktoś zapyta, dokąd? Byle do przodu, jak najdalej stąd, najlepiej do kraju, który nazywa się "ukojenie"... Szybki rachunek sumienia własnego życia, zaciśnięcie pięści, przygryzienie warg i przeszywający ból z pytaniem w oczach "Jak? Jak zrozumieć?". On zostaje tam w domu, który był taki szczęśliwy i prawdziwy. W swoich dłoniach, do niedawna tak bezpiecznych dla Niej, chowa twarz. Jego siła... teraz jest bezsilna. Jego strach sięga wysoko, ale jest dziwnie spokojny- wie, że przegrał, wygrywając ze swoim własnym ja!!!
Ps... podobny text znalazłam w necie... po moich przeróbkach postanowiłam go opublikować...
co myślicie na wyzej opisany temat? czekam na komentarze...
aniolyzycia 12/09/2007 19:46:33 [
Powrót]
Komentuj